Grupa Elektrotim weszła w 2026 rok z rekordowym backlogiem o wartości 733 mln zł (+34% r/r). W jego strukturze 514 mln zł stanowią kontrakty w segmencie sieci elektroenergetycznych, a 219 mln zł w obszarze instalacji i infrastruktury. Około 59% wartości przypada na realizację w 2026 roku, a pozostała część na lata 2027-2029, co po raz pierwszy w historii Grupy zapewnia widoczność przychodów w horyzoncie wieloletnim. Dodatkowo w 2026 roku spółka zawarła już kontrakty o wartości 92 mln zł, a na koniec lutego portfel zamówień wynosił 737 mln zł, z czego około 400 mln zł przypada do realizacji w 2026 roku, a 337 mln zł w latach 2027-2029.
- W 2026 roku z optymizmem patrzymy na rynek. Mamy rekordowy backlog. Obserwujemy wysoki potencjał na rynku transformacji energetycznej. Pojawiają się kolejne przetargi ogłaszane przez PSE oraz operatorów systemów dystrybucyjnych. Do tego rekordowe wydatki spodziewane są w obszarze obronności – powiedział na wideokonferencji Maciej Posadzy, Prezes Zarządu ELEKTROTIM SA.
- Postępowań przetargowych jest coraz więcej, co wygląda optymistycznie. Staramy się w nich uczestniczyć. Oceniamy, że jest około 20-30 proc. więcej przetargów w porównaniu r/r, w których bierzemy udział. Jednocześnie głód wykonawców jest duży. Trzymamy się jednak naszej strategii, która nie przewiduje pozyskiwania kontraktów na niskich marżach – dodaje Krzysztof Wójcikowski, Członek Zarządu ELEKTROTIM SA.
Strategia ELEKTROTIM na lata 2026–2030 zakłada dalszy, stabilny wzrost skali działalności i umocnienie pozycji spółki w obszarze energetyki oraz infrastruktury krytycznej. Celem jest osiągnięcie około 1 mld zł przychodów w 2030 roku, przy EBITDA na poziomie co najmniej 88 mln zł oraz zysku netto około 67 mln zł. W ubiegłym roku przychody Grupy wyniosły 579,7 mln zł, EBITDA sięgnęła 45,3 mln zł, a zysk netto na poziomie 29,0 mln zł.