- Wyniki w 2025 roku pozostawały pod presją. Pomimo trudnego otoczenia udało się nam zwiększyć backlog, wolumen produkcji oraz poziom przychodów. Plan, który sobie ułożyliśmy, sprawdza się. Wartość zbudowanego backlogu, to mniej więcej jest poziom przychodów z ubiegłego roku. Na 2026 r. mamy zakontraktowaną produkcję na około 73 proc., według stanu na koniec marca – powiedziała na wideokonferencji Beata Żaczek, wiceprezes Pekabex SA.
Na koniec marca br. spółka posiada rekordowy portfel zleceń o wartości ponad 2,3 mld zł, czyli o 26 proc. więcej w ujęciu r/r. Pekabex zakłada w 2026 r. produkcję na poziomie ponad 230 tys. m sześc. Natomiast w średnim terminie (3-4 lat) potencjał przychodowy Grupy szacowany jest na około 3,5 mld zł, a EBITDA na 280 mln zł.
- Realizowany plan naprawczy przynosi już efekty. To pozwala nam bardziej przewidywać poziom kosztów. Widzimy poprawę marż o 2-3 p.p. wobec 2025 roku. Obserwujemy systematyczny wzrost kontraktów zagranicznych, które są bardziej marżowe, gwarantujące lepszy miks produktowy. W I kwartale tego roku osiągnęliśmy wzrost produkcji o 18 proc. r/r oraz wyższą kontraktację produkcyjną. Realizacja naszego celu sprzedażowego za trzy miesiące jest na poziomie około 35 proc. budżetu rocznego.
Mamy duży potencjał w kilku obszarach. Jesteśmy na trzech rynkach – polskim, niemieckim i szwedzkim. Prefabrykacja jest w zasadzie jedynym rozwiązaniem na szybkie budowanie, a Pekabex oferuje różne systemy rozwiązań w tym zakresie – powiedział na wideokonferencji Tomasz Seremet, wiceprezes Pekabex SA.
W 2025 roku polski lider prefabrykacji wypracował 1,9 mld zł przychodów, czyli o 11,3 proc. więcej niż w roku poprzednim.