W minionym kwartale spółka dynamicznie zwiększyła skonsolidowane przychody – zwyżka r/r o 230% do 212,2 mln zł. Silny wzrost wynika z wejścia do realizacji dużego portfela zbudowanego na polskim rynku kolejowym. Obecnie w trakcie realizacji jest 14 kontraktów. Niemniej koszty stałe związane z działalnością w Norwegii oraz w mniejszym stopniu koszty wynagrodzeń, wzrost cen materiałów i środków transportu, a także końcowa faza realizacji projektów pozyskanych w 2016 roku (niżej marżowych) obniżyły rentowność na sprzedaży brutto z 4,2% do 1,5%. Na poziomie netto pojawiła się strata w wysokości -4,1 mln zł wobec -3,3 mln zł zanotowane rok wcześniej. W ujęciu jednostkowym zysk netto wyniósł 1,5 mln zł (strata -0,8 mln zł w I kwartale 2017 roku).
- Pierwszy kwartał jest dla nas sezonowo najsłabszy. Lepiej powinno być w kolejnych okresach. Już w II kwartale zmieni się struktura przychodów. Pozytywnie na marże zaczną wpływać nowo pozyskane kontrakty. Jednym z nich jest kontrakt w Elektrowni Jaworzno, gdzie uzyskujemy dwucyfrową marżę. Natomiast zlecenia o niższej rentowności powoli będą zamykane. W całym 2018 roku przychody grupy mogą przekroczyć 1 mld zł – mówi Grzegorz Grabowski, prezes Torpolu.
W tym roku zarząd chciałby uzyskać marżę na sprzedaży brutto w przedziale 4-4,5%. Aktualny wartość portfela zamówień sięga 2,84 mld zł netto. Rok wcześnie backlog nie przekraczał 1,83 mld zł. Według danych z końca kwietnia 2018 roku, Torpol zakontraktował materiały potrzebne do realizacji zleceń na sumę 715 mln zł (89,5% całości).
Spółka chce dalej budować swój portfel m. in. na bazie kolejnych przetargów kolejowych i tramwajowych. W sumie z aktualnej perspektywy unijnej PKP PLK ma do wydania 66,5 mld zł, a branża tramwajowa około 13 mld zł.
- Nadal uczestniczymy w przetargach na rynku kolejowym. Wkrótce ogłoszone zostaną ciekawe cztery postępowania kolejowe i dwa portowe. Ich łączna wartość może wynieść około 4 mld zł. Aktywnie uczestniczymy także w przetargach na rynku tramwajowym – zaznacza prezes Torpolu
Perspektywicznym rynkiem dla Torpolu jest też Norwegia, choć na razie widać opóźnienia w przetargach. W tym roku spółka wzięła udział w 12 postępowaniach, z których rozstrzygnięto 7. Spółka pozyskała jedno zamówienie o wartości 3,3 mln NOK netto. W pozostałych przypadkach Torpol Norge złożył 5 ofert o wartości około 100 mln NOK i obecnie oczekuje na ich rozstrzygnięcie. Ponadto spółka przygotowuje kolejne dwie oferty o wartości kilkudziesięciu milionów NOK, które powinny być złożone na przełomie czerwca i lipca. W najbliższych miesiącach gminy miejsce, a w szczególności Oslo, planują również ogłoszenie kilkunastu przetargów o potencjalnej wartości 3 mld NOK.
- W naszej ocenie sprzedaż roczna na rynku norweskim powinna wynosić około 100 mln NOK, aby osiągnąć próg rentowności. W mniejszych przetargach startujemy sami, w większych szukamy aliansów z miejscowymi formami – dodaje Grzegorz Grabowski.
Grupa ma dostęp do finansowania kredytowego w wysokości 90 mln zł i limitów gwarancyjnych na około 1,2 mld zł. Na koniec marca poziom gotówki stanowił prawie 80 mln zł. Niewielkie zadłużenie grupy wynosiło 19,5 mln zł.