W minionym roku grupa wypracowała ponad 750 mln zł przychodów (-2,3% r/r). Spadek sprzedaży związany był z luką inwestycyjną na rynku kolejowym, powstałą w latach 2015-2016. Do tego ogłoszenie pierwszych przetargów wywołało walkę konkurencyjną, presję cenową, a w efekcie niższą rentowność realizowanych projektów w 2017 roku. Na rynku norweskim również nie został uruchomiony od dawna zapowiadany program modernizacji linii kolejowych. Do tego z opóźnieniem uruchomiane są postepowania na rynku tramwajowym. W efekcie skonsolidowany zysk brutto ze sprzedaży Torpolu obniżył się z 44,2 mln zł do 12,7 mln zł. Strata netto wyniosła 26,8 mln zł, podczas gdy w porównywanym okresie zanotowano nieco ponad 10 mln zł zysku.
- Na wyniku netto zaważyło przede wszystkim dokonanie odpisów aktualizujących w związku z aktywami w Norwegii o łącznej wartości 11,36 mln zł. Dodatkowo spisaliśmy aktywa na podatek odroczony dotyczący wyodrębnionego znaku towarowego spółki w kwocie 5,26 mln zł. Niska aktywność norweskich inwestorów uniemożliwiła zbudowanie rentownego portfela zamówień i osiągnięcie progu rentowności. Obecnie nasze wysiłki ukierunkowane są przede wszystkim na zoptymalizowanie struktury, skali działalności i potencjału spółki do aktualnych warunków rynkowych. W 2018 roku szacujemy, że średnia rentowność portfela zamówień grupy wraz ze wzrostem przychodów i nabraniem odpowiedniego tempa przerobu własnego powinna ustabilizować się na koniec roku na poziomie około 5%. Należy zaznaczyć, że gdyby wyłączyć zdarzenia jednorazowe Torpol zamknąłby ubiegły rok na plusie na poziomie zysku netto - ocenia Grzegorz Grabowski, prezes Torpolu.
Na koniec ubiegłego roku grupa dysponowała kwotą ponad 186 mln zł środków pieniężnych i ich ekwiwalentów. Przepływy z działalności operacyjnej wyniosły prawie 69 mln zł. Torpol nie miał też zadłużenia netto.
- Spółka jest w bardzo dobrej sytuacji finansowej. Wpływa na to sposób rozliczania kontraktów przez PKP PLK, m. in. udzielanie zaliczek kontraktowych – dodaje Grzegorz Grabowski.
Torpol dysponuje portfelem zamówień o wartości ponad 3 mld zł netto. Zarząd oczekuje, że w tym roku przychody grupy przekroczą 1 mld zł przy marży brutto na sprzedaży w przedziale 4,5-5%.
- Podpisaliśmy umowy o łącznej wartości około 3,64 mld zł netto (z czego ok. 3,32 mld zł przypada na Grupę Torpol). Do realizacji, tego rekordowego portfela, zamówiliśmy już około 80% potrzebnych materiałów podstawowych, dzięki czemu ograniczamy ryzyka wzrostu ich cen. Grupa wchodzi w ten rok w bardzo dobrej sytuacji finansowej, dysponując odpowiednimi zasobami kadrowymi, wysoce specjalistycznym sprzętem i właściwym zapleczem technicznym i organizacyjno-prawnym - przekonuje prezes Torpolu.
Ciekawe perspektywy rysują się na rynku norweskim. Plan modernizacji tamtejszej kolei na lata 2018-2029 zakłada wydatki przekraczające 100 mld zł. Na razie jednak jest dość opieszale realizowany. Na podstawie informacji publikowanych przez norweskich zamawiających, wielkość rynku oparta o konkretne tytuły projektów inwestycyjnych w 2018 roku szacowana jest przynajmniej na około 4,7 mld zł.
W tym roku Torpol planuje ponieść nakłady inwestycyjne netto w wysokości 23 mln zł. W planie ma zakup urządzeń i maszyn do modernizacji linii kolejowych, pojazdów do naprawy i montażu sieci trakcyjnych oraz środków transportu.